|
DOWCIPY:
61) Jedzie kierowca ciężarówki i widzi
zielonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- jestem bardzo głodny i jestem pedałem
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego
ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- chce mi się pić i jestem pedałem
Dał mu picie i pojechał dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- a ty pedale czego chcesz?
- prawo jazdy i dowód rejestracyjny!
62) Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go,
otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.
63) Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i
wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na
lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?
Mąż na to:
- Nie chce ch.. stać, to nie będzie leżał na miękkim!
64) Wraca policjant do domu i widzi żonę całą
roznegliżowaną
- masz kochanka! - krzyczy i zaczyna szukać po całym
domu, mrucząc: - pewnie jest pod łóżkiem; nie ma....na
pewno za zasłoną; nie, też nie ma...no to w szafie... -
na to wysuwa się z szafy ręka z banknotem stu-złotowym..
-nie w szafie też nie ma..
65) Przez cały kościół biegnie młoda zakonnica
wołając.
-Siostro, siostro, zostałam zgwałcona. Co mam zrobić ?
-Zjeść cytrynę
-I to pomoże ?
-Nie, ale ten uśmieszek zniknie.
66) Żona do męża:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupić?
-No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i
śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie
awantura, powiedz, ile mam kupić?
Żona (z zalotnym spojrzeniem)
-Kup tyle bułek, ile razu się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
-Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i
kakao.
67) -Niedzwiedź: Jak ja ryknę to wszystkie
zwierzęta z lasu uciekają
-Na to lew: Jak ja ryknę to wszystkie zwierzęta ze stepu
uciekają
-Na co kurczak: A jak ja kichne to cały świat robi w
gacie!
68) Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca i
mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejść przez most pod ostrzałem
2) Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę
(uścisnąć łapę)
3) I zgwałcić bardzo stara i sprytna Indiankę.
Pierwszy poszedł Rusek, lecz udało mu się dojść tylko do
połowy mostu. Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most,
lecz gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, wystraszył się i
uciekł.
Następnie poszedł Polak, przeleciał przez most wpada do
klatki, a tam jak nie zacznie się kotłować (po prostu w
powietrze wzbiła się kupa kurzu). Ale po jakiejś
godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i
podrapany Polak i pyta :
- Ty, diabeł, to gdzie jest ta Indianka, której mam
podąć łapę ?
69) Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka
mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i
czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i
razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do
księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do
wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy
jego rękopisy.
70) Dialog małżeński:
ŻONA: Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się
ponownie?
MĄŻ: Na pewno nie!
ŻONA: Dlaczego nie - nie podoba Ci się małżeństwo?
MĄŻ: Podoba mi się.
ŻONA: To dlaczego byś się znów nie ożenił?
MĄŻ: No dobrze ożeniłbym się.
ŻONA: (ze skrzywdzona miną) Naprawdę?
MĄŻ: (głośne westchnienie).
ŻONA: Spałbyś z nią w naszym łóżku?
MĄŻ: A gdzie indziej mielibyśmy spać?
ŻONA: Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej
zdjęcia?
MĄŻ: To by było chyba w porządku?
ŻONA: A pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
MĄŻ: Nie, ona jest leworęczna.
ŻONA: (cisza)
MĄŻ: O kurwa...
Następne dowcipy : [1]
[2] [3]
[4] [5] [6]
[7] [8] [9] [10]
[11]
[12] [13]
[14] [15] |