|
DOWCIPY:
101) Siedzi pirat (P) w portowej tawernie.
Marynarze (M) go pytaj±, on odpowiada.
M: Czemu masz kij zamiast nogi ?
P: A bo mi kurwa rekin upierdoli³
M: A czemu masz hak zamiast d³oni ?
P: A bo siê napierdala³em z jednym ch.... i mi zd±¿y³
ujebaæ szabl±, jak go kurwa zajeba³em ju¿ nie mia³em
d³oni.
M: A czemu masz opaskê zamiast oka ?
P: A bo mi k**** mewa nasra³a.
M: Od tego siê nie traci oka !?
P: To by³ pierwszy dzieñ z hakiem.
102) Przychodzi facet do lekarza, kladzie swa
meskosc na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To moze za duzy?
- Nie, wcale nie.
- A co, za maly?
- Nie. Nie jest za maly.
- To co w koncu?!
- Fajny, nie?!
103) Pewien biznesmen postanowi³ zafundowaæ
sobie odm³adzaj±ca operacje plastyczna. Po opuszczeniu
kliniki zachwycony podbieg³ do kiosku i zapyta³
sprzedawcê,
na ile wygl±da lat.
- Mo¿e 35...
- Ha! Doskonale! Mam 47 lat!
Potem poszed³ do McDonaldsa i zapyta³ o to samo
kasjerkê.
- Ma pan 32 lata?
- Nie! 47! - zakrzykn±³ uradowany.
Do domu wraca³ przez park. Na jednej z ³awek siedzia³a
staruszka.
- Babciu, jak my?lisz, ile mam lat? - zapyta³.
- Ja niedowidzê, synku. Ale mam taka metodê, ze jak
w³o¿ê ci rêkê w rozporek, to poznam wiek.
- Dobrze - zgodzi³ siê mê¿czyzna.
Starowinka wsadzi³a mu rêkê w rozporek, gmera³a,
gmera³a, gmera³a, a¿ po dziesiêciu minutach wyci±gnê³a i
powiedzia³a:
- 47.
- Sk±d wiesz?! - zakrzykn±³ zdumiony mê¿czyzna.
- A... hihihi.... sta³am za tob± w McDonaldsie.
104) Czasem, kiedy jeste¶ smutny, nikt nie
widzi twojego strapienia....
Czasem, kiedy p³aczesz, nikt nie widzi twoich ³ez...
Czasem, kiedy jeste¶ szê¶liwy, nikt nie widzi twojego
u¶miechu..
Czasem, kiedy siê ¶miejesz, nikt nie widzi twojej
rado¶ci...
Ale we¼ tylko pierdnij...
105) Wraca m±¿ z polowania, a tu ¿ona z
kochankiem w ³ó¿ku.
- Wy³a¼ z ³ó¿ka! - krzyczy m±¿ do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zas³ania d³oñmi swoje klejnociki.
M±¿ ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki.
Kochanek krzyczy:
- Nie wyg³upiaj siê, daj szansê!
Na to m±¿ do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
106) Czesæ, Rysiek. Wiesz co, przykro mi to
mówiæ, ale nie chcê, ¿eby¶ do nas wiêcej przychodzi³.
- Jak to, co¶ siê sta³o?
- No nie, po prostu nie przychod¼.
- Ale co siê sta³o, do cholery?
- Jak by³e¶ u nas ostatnio, to zginê³o nam 150 z³otych.
- Chyba nie my¶lisz, ¿e to ja?!
- No nie, pieni±dze siê znalaz³y, ale wiesz, niesmak
pozosta³.
107) Amerykañski statek kosmiczny dolecia³ na
Marsa. Szykuj± siê do wyj¶cia na zewn±trz, nagle
podbieg³y dwa zielone ludziki i zaspawa³y drzwi rakiety.
Amerykanie próbuj± wyj¶æ. Mija 10 minut, 30 minut... Po
godzinie uda³o siê. Wychodz± z rakiety i widz± spor±
grupê Marsjan.
- Czemu zaspawali¶cie nam drzwi?
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem?
Niedawno byli tu Polacy. Zaspawali¶my im drzwi, a oni
ju¿ po piêciu minutach byli na zewn±trz. I prezenty nam
przywie¼li!
- Prezenty, Polacy? Jakie prezenty? - dziwi± siê
Amerykanie.
Jeden z Marsjanin odpowiada:
- A, nie wiem. Jaki¶ wpierdol, ale wszyscy dostali!
108) Kazik robi³ zawsze to co chcia³: ca³owa³
¿onê, w¶lizgiwa³ sie do wyrka i od razu zasypia³.
Pewnego dnia obudzi³ siê ko³o starego faceta w bia³ej
su³tannie.
-Co ty do cholery robisz w moim ³ó¿ku?!A w ogole kim
jeste¶?!
-Jestem...¶wiêty Piotr.A ty nie jeste¶ w swojej sypialni
tylko w niebie!
-W niebie? Ja nie chce umieraæ! Jestem za m³ody!Chcê
powrócic na ziemiê!
-Ok ,ale jako pies albo kura.Wybór nale¿y do ciebie.
Kazik tak mysli,¿e w postaci psa raczej nie, za ciê¿ko
,no a kura robi co chcê!
-Ok chcê powrociæ na ziemie w postaci kury!
Jest ju¿ na ziemi, po chwili przychodzi kogut i mowi.
-To ty jeste¶ ta nowa kura o, której powiedza³ mi
¶w.Piotr?
-Tak to ja ale co¶ czuje, ¿e mi zaraz wyjdzie wiesz z
k±d....
-To nie to co my¶lisz! To jajo!Musisz znie¶æ jajko!
-Ale jak to mam zrobiæ?
-Gdaknij dwa razy i zaprzyj siê jak najmocniej mo¿esz!
Kazik tak zrobi³ i....chlus wysz³o jajo.
-Ale to bylo zar±biste jeszcze raz
Za drugim razem wyszlo wiêksze,a za trzecim Kazik
uslyszal glos swojej zony.
-Kazik co ty robisz, zasra³e¶ ca³e ³ó¿ko.
109) Student medycyny odbywa sta¿ w Pogotowiu
Ratunkowym. Odbiera telefon, zg³oszenie do wypadku. Po
chwili mkn± w karetce - on, pielêgniarka i oczywi¶cie
kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne d³onie...
W pewnej chwili kierowca kurczowo ³apie siê d³oñmi za
gard³o, zaczyna charczeæ i wyba³uszaæ oczy. Pielêgniarka
bez namys³u z ca³ej si³y wali go w g³owê walizeczk± z
medykamentami, po czym wszystko
siê uspokaja.
Student ze zdziwienia nie mo¿e wypowiedzieæ s³owa...
Po chwili sytuacja siê powtarza: kurczowy chwyt za
gard³o, ochryp³y glos, piana z ust, wychodz±ce z orbit
oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca
zachowuje siê normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co siê Panu sta³o!? Mo¿e jako¶ mogê pomoc?
- Eeee..., e..., ja tylko tak siê z siostra dra¿niê...
no bo wczoraj jej m±¿ siê powiesi³...
110) Jasio wyslal list do swoich dziadków.
Dziadek czyta list babci na glos:
"Kochani dziadkowie, wczoraj poszedlem pierwszy raz do
szkoly i mialem
godzine wychowawcza. Wychowawczyni powiedziala, ze
musimy zawsze mówic
prawde wiec sie Wam do czegos przyznam. W te wakacje jak
bylem u was to
zszedlem do piwnicy nasralem do sloja z kompotem i
odstawilem z powrotem
na pólke. Jasio"
Dziadek skonczyl czytac, jebnal babke w ryj i mówi:
- A mówilem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzylo sie, zcukrzylo
sie"!,
Nastêpne dowcipy : [1]
[2] [3]
[4] [5] [6]
[7] [8] [9] [10]
[11]
[12] [13]
[14] [15] |